Kutzowsky

Programowanie, rowerowanie, kosmosy i inne fajne rzeczy

Page 3 of 18

Miód w uszach

Pewnego dnia, przypomniało mi się o Sistars za sprawą ładnej piosenki o rozstaniu, gdzie w dość obrazowy sposób opisane jest ile jedną z sióstr obchodzi, co ktoś o niej myśli. Miły klimat, głosy ciekawe, to pewnie spodobałaby mi się też książka telefoniczna w ich wykonaniu. No to słuchamy na jutubie, a tam wiadomo – podobne, pokrewne i to, co Wujek Google uzna za stosowne. Klik za klikiem, potem jeszcze klik, klik i tak oto doklikałem się do solowej twórczości Natalii Przybysz.

Klimat nadal ciekawy, głos też bez większych zmian. Dla mnie może nie na dłuższe słuchanie, ale jako miły przerywnik dla bębnienia oraz szarpania strun pod napięciem. Takie przyjemne pieszczenie „Prądem” o trochę niższym natężeniu. Przybijam kopytko aprobaty i polecam innym.

Dobrze, że poza „Miodem”, w ucho wpadają mi szczególnie też „Nazywam Się Niebo” i „Do Kogo Idziesz?”, bo ludzie by mogli się dziwnie patrzeć, gdybym zaczął sobie podśpiewywać, że wiem, gdzie mam przód, a gdzie tył i co mi się śniło, czy tam jej właściwie.

Sarenki, co świecą w ciemności…

Podróż do pracy urozmaicił mi pewien młody człowiek, dla którego najwyraźniej, podróż pociągiem była dość ważnym wydarzeniem w życiu. Już na peronie było go dobrze widać i słychać, szczególnie, gdy w oddali zabłysnęły światła lokomotywy.

Ciucia! – Krzyknął do mamy, która stała zaraz obok, zajęta żywiołową rozmową z jego babcią. – Mama, CIUCIA! -Tak synku – Odrzekła czym prędzej dobrze wiedząc, że zaczął powoli wpadać w pętlę, która mogłaby wyglądać mniej więcej tak:


while(ktosSieZainteresuje)
{
RobHalas(BardzoDuzoDecybeli)
}

Natomiast ja równie dobrze wiedziałem, obok kogo wyląduję w wagonie. (Oglądało się „Dzień Świra”, nie?) Kilka chwil później, wszystko stało się wedle oczekiwań. Wróżka Kucmeralda – stwierdzanie rzeczy oczywistych za sporą opłatą. Numer widzicie Państwo u dołu ekranu. Wszystkie linie wolne! Dzwoń teraz, przyszłość swą wybadaj, bądź lepszy od sąsiada!

Rozrywki z peronu ciąg dalszy. Antoś, bo tak miał na imię, zadecydował, że to on będzie trzymał bilety, bo wszyscy inni się nie znają. Rozważania na temat kompetencji przerwała lokomotywa, która gwałtownie ruszyła, ciągnąc resztę składu za sobą. Malec skwitował to krótkim, ale jakże treściwym: „ŁO!”. Swoją drogą, ciekawe czemu te pociągi tak szarpią przy ruszaniu? Silnik pieszczony prądem tak rwie się do pracy? W sumie, też bym się szarpał przy takim napięciu…

Wspomniane „ŁO!” było słychać co każde równie ochocze ruszanie spod kolejnych stacji. Pomiędzy przystankami, atrakcję stanowiło wszystko: bilet, kartka, długopis, pieczątka, konduktor oraz przesuwające się za oknem drzewa i inne ciucie. Dość podobnie przeżywał mój wewnętrzny chłopiec, tylko odpowiednio ciszej, bo w ukryciu. Cóż, jazda pociągiem w naszym kraju to nadal interesujące przeżycie. Wszystko z czasem się jednak nudzi i jako, że Tosiek zaczynał być coraz mniej znośny dla reszty obsady wagonu, to zespół mama & babcia, musiał interweniować.

-Sprawdź, czy w lesie są sarenki. – Padła nagle propozycja. – Są?
-TAK.
-A ile nóg ma sarenka? – Malec pokazuje na palcach.
-Osiem?
-TAK.

Kurcze, widziałem tylko dwie czteronożne. A może to była jedna z ośmioma kończynami i dwiema głowami? Na pewno też świeciła w ciemności i robiła: muuuuuu.

Mordoksięga tajemna

Kuzyn przyszedł spytać, czy pogramy w piłkę, bo pogoda nie różni się za bardzo od tej jesiennej. Zobaczył, na ekranie szybkiego wybierania Opery, charakterystyczne F.

– O, Facebook!
– Też już nasz?
– Jeszcze nie mogę.
– A, tak, chyba trzeba mieć minimum 13 lat…
– A Marta ma! Sprawdzałem.
– Skąd wiesz?
– Wyszukałem!

To chyba ten wiek, kiedy ograniczenia wiekowe w sieci jeszcze działają, ale strzeżcie się tych, co nie mają, a i tak widzą.

A jeśli macie i chcecie widzieć, to możecie polubić fanpage bloga.

Walę w tynki

Nie płaczcie samotni, antywirus Was kocha, a jest przy tym taki różowiutki i pełen słodyczy, że aż dziąsła puchną.

avast

Mam taką małą propozycję na promocję za rok: okienko z wierszykiem! Na przykład takim:

Będę Twoją walentynką
Zabezpieczaj się mi tylko
Zabezpieczaj się i bliskich
Zabezpieczaj kurcze wszystkich

Z wirusami taka sprawa
Atakują z lewa, z prawa
Atakują Twoich bliskich
Atakują kurcze wszystkich

Aktualizuj swoją ochronę
No i zabezpiecz też żonę
Bądź też dobrym kolegą
Promocja do szesnastego lutego

Mamy medal!

Mimo różnych perturbacji, mimo wykluczeń, potłuczeń i sędziów z nieżytem nosa, udało się. Z kronikarskiego obowiązku odnotowuję tak, jak siatkarzom, bo Polska rękami stoi. A może na rękach? W każdym razie na podium. No to za rok się będzie działo.

« Older posts Newer posts »

© 2020 Kutzowsky

Theme by Anders NorenUp ↑